sobota, 20 sierpnia 2011

16. Grecja part 2 ;)

Witam.

Wi-Fi w hotelu mam, co prawda poza pokojem, ale lepsze to niż nic.
Niestety dużo czasu na pisanie nie mam, ponieważ korzystam z wakacji, a do zrobienia recenzji nie mam za bardzo warunków.
Zaczynając od spraw blogowych- powinnam wrócić 29.08 wieczorem, więc do końca sierpnia powinnam zdążyć z jakąś recenzją.
Blog rozpoczął współpracę z firmą Close2you, od której otrzymałam paczkę z próbkami siedmiu perfum oraz z firmą Quiz, od której paczka powinna przyjść na dniach.
Wygrałam również rozdanie na blogu Peach, paczka już doszła, jednak wszystko obejrzę dopiero po powrocie, zostawiam link do notki rozdaniowej, jakby ktoś chciał spojrzeć co ciekawego wygrałam.

Co do mojego wyjazdu- droga trwała około 25 godzin (byłoby krócej, gdyby nie np. 3 godziny na granicy serbskiej), autokar był wygodny, jednak nogi miałam opuchnięte aż po same łydki (właściwie łydki miałam grubości ud, co wyglądało dość komicznie).
Hotel jest naprawdę fajny, dostępu do polskich kanałów nie ma, więc korzystam z okazji i ćwiczę angielski oglądając seriale w tym języku.
Do plaży mam naprawdę bardzo blisko, woda jest ciepła i błękitna, nie jest bardzo oblegana, więc mamy swobodę ruchu.
Temperatura to minimum 35 stopni, więc generalnie cały dzień w stroju kąpielowym i okularach przeciwsłonecznych.
Miejscowego piwa zdążyłam spróbować (Mythos) jasne i słabe, ale nie ma tragedii. ;)
Jedzenie jest dobre, polska kuchnia, oczywiście greckiego gyrosa zdążyłam spróbować.
Co do ich przyzwyczajeń dziwi mnie sposób podawania kukurydzy w kolbie, która nie jest gotowana, lecz smażona, co daje wizualny efekt spalenia. Nie wiem jak smakuje, może spróbuję.
Z opalaniem uważam, ani razu nie leżałam na plaży, a i tak mocno spieczona jestem, od samego chodzenia po mieście.
W planach mamy wycieczkę fakultatywną na Meteory:
Jak widać po dolnym zdjęciu niektóre elementy są podwieszone do skał na wysokości kilkuset metrów, co na żywo robi ogromne wrażenie.

Plus Saloniki, na zdjęciu Biała Wieża nocą.

Jest też tu zamek z klasztorem, jednak nie mam sukienki do połowy łydek, więc o ile czegoś nie wykombinuję, będę musiała wypożyczyć strój na miejscu. W spodniach też nie można, do tego ramiona muszą być zakryte. ;)

To tak z bieżących informacji, postaram się coś pisać od czasu do czasu.
Pozdrawiam i przesyłam promienie słońca do Polski!

Zdjęcia z Googli, moje będą po powrocie.

7 komentarzy:

  1. To się cieszę, że przyszła :) Jak tylko wrócisz do domu otwieraj koniecznie i zobacz,czy nic nie uległo zniszczeniu, bo wiesz, Wspaniała Poczta Polska xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też chcę takie wakacje ;) 35 stopni codziennie, blisko plaża, mm ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę, ja jadę dopiero za rok do Grecji : <

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć :) Wróciłaś już z tego Twojego urlopu ? :)
    Używałaś już jakiegoś kosmetyku z paczuszki ode mnie ? Ciekawa jestem, jak się sprawdzają :)

    zmakeupizowani.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Witam,
Cieszę się, że chcesz skomentować mój post.
Jeżeli chcesz mnie zaprosić na swojego bloga- zrób to, ale nie w formie spamu, zwróć też uwagę na treść postu.
Jeżeli dodałaś mnie do obserwowanych i chcesz, żebym również to zrobiła- wystarczy napisać.

Pozdrawiam.