piątek, 6 kwietnia 2012

82. Elfa: peeling miodowo-kawowy.

Witam.
Tytułem wstępu przepraszam za długą nieobecność, spowodowaną między innymi problemami technicznymi.
Jednak wracam, więc bez zbędnego marudzenia, na tapetę idzie peeling.

Delikatny peeling z wyciągiem z miodu, kawy i olejkiem z rokitnika nadaje skórze gładkość
i urodę. Dodaje jej elastyczności i energii pozostawiając przyjemny zapach.
Delikatnie i efektywnie usuwa zrogowaciałe komórki. Stymuluje obieg krwi co powoduje
 regenerację sprężystości i elastyczności skóry, usuwa toksyny nadaje skórze jednakowy
odcień. Jednocześnie z oczyszczeniem miód i olejek z rokitnika odżywiają i zmiękczają
skórę,nasycają ją odżywczymi substancjami, regenerują komórki.
Posiadają także właściwości gojące. Peeling zapobiega łuszczeniu się skóry. 


Opakowanie: Kolorowa tubka, z której łatwo wydobyć produkt.
Pojemność: 75 ml.
Zapach: Przyjemny i delikatny. Niechemiczny. 
 Konsystencja: Kremowa z drobinkami kawy.
Aplikacja: Prosta.
Ścieranie: Jest to mocny peeling, niektóre osoby mogą uznać go za zbyt mocny jak na twarz, jednak nie podrażnia.
Działanie: Ściera, wygładza, wyrównuje koloryt, nie ściąga. Obietnice producenta zostały spełnione. ;) Na mojej skórze efekty związane z kolorytem nie były spektakularne, ponieważ mam cerę naczynkową i tzw. motylka. Jednak na koleżanki, które dostały peeling do testów, podziałał w tej kwestii dobrze.
Wydajność: Duża, wystarczy niewielka ilość produktu.
Dostępność: http://kosmetykielfa.pl/
Cena: 11 zł

Krótko i na temat, ponieważ jest to dobry produkt w niskiej cenie.
Pozdrawiam.

niedziela, 5 lutego 2012

81. Już jestem!

 Witam.
Przepraszam za dość długą nieobecność, niestety nad moim wirtualnym życiem krążyło widocznie noworoczne fatum, które mi je ukróciło poprzez zepsucie routera, wiatraczka i nieudolnego informatyka, który naprawiając wiatraczek zepsuł coś innego. 
W każdym razie kryzys już zażegnany, czas wracać do Was.
Recenzje od piątku zaczną się pojawiać, niestety nie mogłam uruchamiać komputera, więc nawet nie robiłam zdjęć-nie miałabym gdzie ich wrzucić.
Przyszły tydzień mam wolny, więc recenzje będą się pojawiać codziennie.
Oczywiście zacznę od produktów, które zostały mi do testowania w ramach współpracy: Elfa, Hean, Synesis i  LNC. 

 Co do poprzedniego wpisu...i Waszych pytań: Tak, to są naturalne paznokcie. ;)

Pozdrawiam.

niedziela, 1 stycznia 2012

80. LNC: lakier nr 209 cappucino.

Witam.
Dzisiaj o lakierze do paznokci firmy Lady’s Nails Cosmetics.

Jest to numer 209 nazwany cappucino.
Nasze lakiery należą do najlepszych w tej kategorii. To prawdziwe Lifestyle i Trendy w jednym. To wysokiej jakości lakiery do malowania paznokci. Poza tym mają długi czas przechowywania, nanoszenie lakieru odbywa się bez smug. Lakiery o wysokiej pigmentacji  mają też wysoki i trwały połysk. Nie odpryskują, są szybkoschnącymi i dobrze kryjącymi lakierami.
Przed nałożeniem lakieru można zastosować podkład pod lakiery, który zabezpiecza, wzmacnia płytkę i zwiększa przyczepność lakieru. Polecamy do tego Sleek albo lakier bazowy.

 Opakowanie: Zwyczajne jak to na lakiery przystało. Niczego nie brakuje, wszystkie potrzebne informacje na nim znajdziemy.
Pojemność: 14 ml
Zapach: Jak w przypadku większości lakierów.
Konsystencja: Idealna! 
Aplikacja: Jest naprawdę bardzo przyjemna. Konsystencja i pędzelek idealnie ze sobą współgrają, nabiera się odpowiednia ilość lakieru, a co najważniejsze nie pomazałam sobie ani jednej skórki.
Pędzelek: Długi, szerszy przy końcu.
Kolor: Nie jest to typowe cappucino. Lakier jest perłowy, cappucino mieni się ze złotem. Jest naprawdę śliczny.
Krycie: Jedna warstwa zostawia prześwity, jak to w przypadku większości jasnych lakierów, druga kryje dobrze.
Trwałość: Odprysnął po trzech dniach na dwóch paznokciach.
Cena: 10 zł
Dostępność:  Tu.

Generalnie polecam, lakier kosztuje śmieszne pieniądze, a aplikacja i kolory są po prostu cudowne. ;)

Pozdrawiam!

środa, 28 grudnia 2011

79. Quiz: Puder Cherie Nr 57

Witam.
Święta, święta i po świętach, jak to mówią. ;)
Atmosfery świątecznej w ogóle nie czułam, a na dodatek przeceniłam siły mojego żołądka i chorowałam po wigilijnej kolacji.
Wróciłam do domu z dwukilowym ubytkiem i aktualnie jestem przez TŻa przekarmiana, "żebym wróciła do normy" ;)
Święta się jednak skończyły i czas wziąć się za jakieś recenzje.
Dziś o ostatnim produkcie, który otrzymałam od firmy Quiz, mianowicie na tapecie puder Cherie o numerze 57.
 Opakowanie: Zwyczajne, plastikowe. W środku lusterko, folia i gąbeczka.
Pojemność: 20g
Zapach: Puder śmierdzi, początkowo myślałam, że jest przeterminowany, ale on po prostu śmierdzi. Przeszkadza to w aplikacji i jest przez jakiś czas wyczuwalny na twarzy.
Konsystencja: Aksamitna.
Aplikator: Gąbeczki nie używałam, ponieważ zawsze używam pędzli do makijażu, aczkolwiek nie do końca przekonuje mnie jej kształt.
Osypywanie: Okropne! Puder strasznie się sypie. Zawsze mam go pełno na lusterku, meblach, również jak widać na zdjęciach opakowanie brudzi się, lusterko również, więc staje się ono zbędne dla mnie. Gdybym chciała używać go do makijażu, musiałabym czyścić je po każdym otworzeniu pudru.
Kolor: Odpowiada mi, raczej dla dziewczyn bladych.
Efekt: Nie podkreśla skórek, nie tworzy maski ani żadnych plam.
Trwałość: Utrzymuje się do kilku godzin, wystarczy jedna poprawka w ciągu dnia.
Cena: Na stronie producenta nie ma tego pudru, aczkolwiek nie powinna przekraczać 5 zł.
Dostępność: Małe sklepy kosmetyczne, sklepy chińskie, internet.

Podsumowując, jeżeli ktoś nie zwraca uwagi na zapach pudru i nie przeszkadza mu jego osypywanie, polecam.
Jest to dobry produkt jak na tę kategorię cenową. ;)

Pozdrawiam.


wtorek, 20 grudnia 2011

77. Hean: cienie nr 250 Navy

Witam.
Dzisiaj kolejne cienie firmy Hean.
Tym razem kolej na nr 250 Navy.

Intensywnie kryjące metaliczne i matowe cienie do powiek.

Cienie matowe w formule OIL FREE do aplikacji pędzlem lub aplikatorem.

Kremowe w dotyku cienie metaliczne do aplikacji na sucho lub mokro za pomocą pacynki. 

Opakowanie: Zwyczajne, plastikowe, trwałe.
 Kolor: Granatowy.
 Konsystencja: Cień jest dość twardy, suchy.
Zapach: Brak.
Pigmentacja: Dobra, aczkolwiek gorsza od wcześniej opisywanego przeze mnie Smoky Plum. Cienie są intensywne, jednak przyznam, że spodziewałam się czegoś więcej po tak znakomitej pigmentacji jak przy 254.
Aplikacja: Generalnie nie sprawia problemów, jednak cienie się trochę osypują.
Trwałość: Na bazie cały dzień, bez około siedmiu godzin.
Pojemność: Brak informacji.
Cena: 8,99 zł
Dostępność: Hean.

Podsumowując cienie uważam za dobre i polecam, jednak zdecydowanie bardziej do gustu przypadł mi metaliczny 254 niż matowy 250.

Pozdrawiam! ;)

piątek, 16 grudnia 2011

76. Kosmetyki Elfa: olejek eteryczny. Bergamotka i limonka.

Witam.
W końcu znalazłam czas na jakąś recenzję.
Pisać coś muszę, bo jeszcze parę dni intensywnej nauki języków i zapomnę jak się pisze po polsku, już i tak za często używam cyrylicy w polskich wyrazach.
No i do tego angielski-czerwcowe FCE się zbliża, a chciałabym zdać na A, więc większość czasu spędzam z gramatyką, słowotwórstwem, przyimkami i transformacjami.
Jednak równie dużo czasu na rosyjski poświęcam.
Zamarzyło mi się poliglotą zostać i teraz mam.. ;)

W każdym razie, dzisiaj na tapecie olejek eteryczny o zapachu bergamotki i limonki.
Zdjęcia idealne nie są głównie ze względu na pogodę, jest szaro, pada deszcz, nie ma dobrego światła, więc musiałam kombinować przy oknie.

Olejek eteryczny - stosowany do kąpieli i pod prysznic. Nawilża, delikatnie odświeża i łagodzi. Przywraca skórze świeżość, gładkość i elastyczność. Nie wymaga dodatkowego stosowania balsamu do ciała. Zwiększa zdolności do pracy i poprawia koncentrację. Olejek o ciepłym cytrusowym aromacie bergamotki i limonki dodaje energii życiowej, śmiałości i optymizmu, usuwa przemęczenie. Olejek z limonki odmładza, przywraca sprężystość i elastyczność skóry. Bergamotka ma właściwości wzmacniające, pomaga zwalczyć trądzik, procesy zapalne i podrażnienia.

Sposób użycia: do kąpieli dodać 1-2 nakrętki przy temperaturze wody 37-40 ˚C. Czas kąpieli ok. 15-20 minut. Pod prysznicem niewielką ilość olejku nanieść na skórę i masować gąbką, po czym spłukać.

Składniki INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Polysorbate 20, Cocamide DEA, Glycerin, Punica Granatum Extract, Citrus Aurantium Bergamia Fruit Oil, Citrus Aurantifolia Oil, Parfum, Sodium Chloride, Disodium EDTA, DMDM-Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Citric Acid. 
 Opakowanie: Poręczne, plastikowe. Nie ma problemu z wydobyciem produktu, z tyłu znajduje się etykieta w języku polskim. Całość wygląda jak wyjęta z babcinej apteki. ;)
Zapach: Cudowny. Połączenie dwóch zapachów, które lubię. Wyczuwalna jest zarówno bergamotka jak i limonka. Zapach jest intensywny, nie znika po zmieszaniu produktu z wodą.
Konsystencja: Żelowa, półpłynna. Bardziej przypomina żel pod prysznic niż typowy olejek.
Kolor: Przezroczysty.
Działanie: Produkt uprzyjemnia kąpiel dzięki intensywnemu zapachowi oraz pianie, której powstaje dużo i nie znika ona po kilku minutach. Skóra po nim jest gładka i miękka, czy pomaga z trądzikiem nie wiem, ponieważ go nie mam. Energię i optymizm jakoś tam na pewno daje, zmęczenia nie powoduje, natomiast po kąpieli moja energia kończy się na optymistycznej drodze do łóżka i wyłączeniu telewizora, więc nie mi się wypowiadać. ;)
Pojemność: 250 ml
Wydajność: Wydajny, na jedną kąpiel wystarczy niewielka ilość (niewątpliwie plus za konsystencję!)
Cena: 16 zł, obecnie promocja 12 zł.
Dostępność: Tu.

Naprawdę polecam,
gwarantuję przyjemną kąpiel i efekty dla naszej skóry.

Pozdrawiam.